środa, 13 czerwca 2012

Prolog

Siedzieli w zamknięciu, odizolowani od reszty świata. Przecież jesteśmy normalni, pomyśłała Eveline. Ale czy na pewno? Jej umysł zaczął głośno protestować. Taki mutant? Bardzo śmieszne, ty-normalna... Ten głos był coraz gorszy. Myślała, że tego nie wytrzyma. Ani sekundy dłużej.
Zerwała się na równe nogi. Uderzyła głową o sufit. Głośno zaklęła.
- Dlaczego to robicie? Zrobiłam wam coś? - wykrzyczała
Nie było w tym żadnego sensu. Przecież obok niej był tylko nieprzytomny Chris. Zaczęła szlochać. Nieugięta Eveline płacze? Ojej, gdzie się podziała jej odwaga? Poczuła w swoim umyśle czyjąś obecność. Teraz już wiedziała. Ten ktoś miał moc. A oni głupi myśleli, że są jedyni...

1 komentarz: